Alternatywą dla szkoły policealnej są 5-letnie studia magisterskie na kierunku farmacja, które kończą się uzyskaniem tytułu magistra i znacznie szerszymi uprawnieniami zawodowymi. Magister farmacji może prowadzić własną aptekę, wydawać wszystkie leki – w tym środki odurzające i psychotropowe – oraz pełnić funkcje kierownicze w aptekach szpitalnych i ogólnodostępnych. To również on może podpisywać dokumentację związaną z obrotem farmaceutycznym i kierować zespołem techników farmacji.
Korzyści ścieżki studenckiej są niewątpliwe: wyższe zarobki (magistrowie farmacji zarabiają średnio od 9 000 do nawet 12 000 zł brutto miesięcznie), pełne uprawnienia zawodowe oraz większy autorytet i możliwości kariery. Absolwent studiów farmaceutycznych może liczyć na stanowiska kierownicze, pracę w przemyśle farmaceutycznym na bardziej zaawansowanych stanowiskach, a także prowadzenie działalności gospodarczej w postaci własnej apteki. Dodatkowo tytuł magistra farmacji otwiera drzwi do pracy w administracji zdrowotnej, organach kontrolnych czy instytucjach badawczych.
Są jednak również wady tego rozwiązania. Przede wszystkim studia trwają znacznie dłużej – 5,5 roku, co oznacza późniejsze wejście na rynek pracy lub dużo większe problemy przy ewentualnym przebranżowieniu. Wymóg posiadania matury może stanowić barierę dla osób, które nie zdały tego egzaminu. Studia farmaceutyczne są też bardzo wymagające – program obejmuje zaawansowaną chemię, biochemię, farmakologię i botanikę farmaceutyczną, co wymaga dużego zaangażowania i systematycznej nauki. Dla wielu osób, które chcą szybko zdobyć zawód i zacząć pracę, ścieżka technika farmacji w szkole policealnej okazuje się bardziej praktyczna i dostępna – już po 2,5 roku nauki i zdaniu egzaminu można rozpocząć praktykę zawodową i zarabiać niezłe pieniądze.