Praca na czarno w zawodzie opiekunki do dziecka to niestety wciąż powszechna praktyka, którą wybierają zarówno nianie chcące uniknąć podatków i składek, jak i rodzice dążący do obniżenia kosztów. Jednak konsekwencje takiego rozwiązania mogą być dramatyczne, zwłaszcza dla opiekunki. Brak formalnego zatrudnienia oznacza przede wszystkim brak ubezpieczeń społecznych – niania nie jest objęta ubezpieczeniem zdrowotnym, nie odprowadza składek emerytalnych i rentowych, a w przypadku choroby czy wypadku przy pracy pozostaje całkowicie bez wsparcia finansowego. Co więcej, w razie konfliktu z rodzicem – na przykład braku zapłaty lub niesłusznych oskarżeń – niania nie ma żadnej ochrony prawnej ani dokumentów potwierdzających wykonaną pracę.
Osoby zatrudnione formalnie – czy to na umowę zlecenie, czy jako działalność gospodarcza – mają dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego w ramach NFZ, mogą liczyć na składki ZUS naliczane na poczet przyszłej emerytury oraz na zabezpieczenie w razie choroby lub niezdolności do pracy. Dodatkowo formalne zatrudnienie daje prawo do urlopu (jeśli zostało to uzgodnione w umowie), a także możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie pracy w przypadku sporów z pracodawcą. Warto również pamiętać, że praca na czarno jest nielegalna i może skutkować karami finansowymi zarówno dla opiekunki, jak i dla rodziny zatrudniającej bez umowy. Dlatego zdecydowanie warto wybierać legalne formy zatrudnienia, nawet jeśli oznacza to nieco niższe wynagrodzenie netto w porównaniu do pracy "pod stołem".
To, ile obecnie zarabia opiekunka do dziecka, zależy od miejsca, doświadczenia i liczby obowiązków. Stawki godzinowe są wyższe niż kilka lat temu, ale rosną też koszty życia, więc trudno mówić o szybkim wzbogaceniu się w tym zawodzie. Z drugiej strony, zapotrzebowanie na nianie nie maleje, co sprawia, że ta praca wciąż pozostaje atrakcyjną opcją, zarówno dla osób z powołaniem, jak i tych, którzy szukają stabilnego zatrudnienia.