Tak, muzyka do pracy i nauki naprawdę może działać – pod warunkiem, że jest dobrze dobrana. Badania pokazują, że spokojne, rytmiczne dźwięki pomagają mózgowi zsynchronizować pracę półkul i utrzymać uwagę przez dłuższy czas. Muzyka na skupienie sprawdza się szczególnie wtedy, gdy mamy problem z wyciszeniem chaotycznych myśli lub pracujemy w hałaśliwym otoczeniu. Rytmiczne, przewidywalne kompozycje działają jak „kotwica” – wprowadzają mózg w tryb koncentracji i pomagają wchodzić w głęboki stan skupienia. To zresztą metoda, którą stosują nie tylko pracownicy biurowi, ale też słuchacze, wybierający np. szkoły medyczne Cosinus, którzy w czasie intensywnych zajęć muszą przyswajać ogromną ilość materiału.
Dlaczego cisza nie zawsze jest złotem? Jak muzyka do pracy w biurze neutralizuje rozpraszacze
Cisza, choć teoretycznie idealna do skupienia, w praktyce potrafi męczyć i sprawia, że bardziej słyszymy hałas z zewnątrz. Dlatego muzyka do pracy w biurze działa jak filtr, maskując rozmowy współpracowników, odgłosy klawiatur i telefonów. Dzięki temu łatwiej jest utrzymać stabilne tempo pracy i nie przeskakiwać między zadaniami. Warto pamiętać, że cisza może wręcz potęgować stres w pracy projektowej, dlatego osoby uczące się w systemie zaocznym, wybierające np. bezpłatne szkoły policealne, często korzystają z muzyki w tle, aby oderwać się od codziennego zgiełku i wejść w tryb efektywnej nauki.